Choć zbliżającą się zimę wyraźniej zwiastują bombki w sklepowych witrynach niż pogoda, czas podsumowań jest tuż-tuż. Wydawnictwa słowników Collins i Cambridge przeanalizowały o czym anglojęzyczny internet pisał w tym (nieubiegłym jeszcze) roku i wyłoniły, każde z osobna, słówko roku 2019. Zbieżność tematyczna pomiędzy zwycięskimi słowami nie zaskakuje.

Jak wybiera się słowo roku?

Zanim o tym, co wybrano, słówko (nomen omen) o metodologii. Collins Dictionary, działający pod dumnym hasłem the home of living English, kompiluje listę słów roku na podstawie szerokiej analizy treści pojawiających się w mediach tradycyjnych, jak i społecznościowych. Leksykografowie z Cambridge University Press działają w nieco węższym zakresie. Słowo roku według Cambridge Dictionary typowane jest na podstawie liczby zapytań w słowniku online.

 

Słowa roku w podobnym klimacie

Lista finalistów Collins Dictionary zawierała między innymi influencera, rewilding, BoPo, hopepunk i deepfake. Ostatecznie Collins Dictionary wybrał jednak climate strike, czyli po polsku strajk klimatyczny. W duchu ochrony środowiska jest też wybór Cambridge Dictionary, który słowem roku ogłosił upcycling. Zbliżony do recyklingu upcycling oznacza przerabianie używanych przedmiotów lub materiałów i tworzenie z nich pełnowartościowych rzeczy, głównie w celu zmniejszenia ilości generowanych odpadów. Słówko przyjęło się również w języku polskim, gdzie występuje w oryginalnej formie lub rzadziej (choć ładniej) jako twórczy recykling.

Jak widać, leksyka odzwierciedliła trendy i problemy, o których dyskutujemy w ostatnim czasie najszerzej. Obserwacje leksykografów świetnie ilustrują, jak dzięki tworzeniu nowych słów na potrzeby dyskusji o bieżących tematach język staje się zapisem historycznym per se.

Climate strike i upcycling słowami roku 2019

Psst…O językowych aspektach debaty klimatycznej pisaliśmy też tutaj.